Adrian Kordalski, koszykarz SKS-u Fulimpex Starogard Gdański: No co tu dużo mówić. Mecz taki troszkę falowany. Szybki jeden rzut w jedną stronę, drugi rzut w drugą stronę, kontry, niekontry. Ciężko tu cokolwiek powiedzieć. Końcówkę meczu już mieliśmy tak naprawdę pod kontrolą, więc skończył się mecz po prostu dosyć dużym wynikiem. Mogliśmy więcej, ale cieszymy się, że każdy z zawodników nie grał jakoś dużo, rozłożyły się te minuty, więc z tego jesteśmy zadowoleni. No i co, teraz wracamy do siebie, odpoczywamy i przygotowujemy się na następny mecz, bo mamy ciężki u siebie z Astorią Bydgoszcz. Chciałbym jeszcze podziękować tutaj kibicom, którzy w małej grupie natomiast przyjechali nas tu wspierać. Bardzo dziękujemy, czujemy gdzieś tam to wsparcie z boku i doceniamy to bardzo.
Darko Radulović, trener SKS-u Fulimpex Starogard Gdański: Mecz układał się po naszej myśli, może w pierwszej połowie zdarzało nam się za dużo błędów. Oczywiście Opole nie grało przez cały mecz w swoim najmocniejszym dostępnym składzie, korzystali też ze swoich młodych zawodników. Dla nas ważne było, żeby zakończyć mecz bez problemów, staraliśmy się rozdzielać minuty gry. Teraz musimy odpocząć i być gotowym na kolejny mecz z Astorią. Chciałbym podziękować kibicom za wsparcie, które zawsze od nich mamy. Jesteśmy im za to wdzięczni.
Michał Rutkowski, trener Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Gratulacje dla SKS-u. Myślę, że przyjechał tutaj zespół bardzo zdeterminowany, żeby zająć miejsce w czołowej czwórce po sezonie zasadniczym. Bardzo fizyczny, ta determinacja była widoczna od pierwszej minuty. Myślę, że jest to zespół, który w tej czwórce będzie i być może dla mnie gdzieś tam jest… uważam, że będzie w top 3. Co do meczu dla nas, mieliśmy moment, że doszliśmy przeciwników na jeden punkt, mogliśmy przełamać, ale tego nie zrobiliśmy i tam poszła duża seria, która tak naprawdę zakończyła mecz. Myślę, że z nas jednak zeszło powietrze po tym utrzymaniu, po meczu w Katowicach. To nie był nawet ten sam zespół z ostatnich pięciu meczów. Mentalnie nie byliśmy gotowi do tego meczu i te frustracje były widoczne i tyle. Mam nadzieję, że jesteśmy sportowcami i musimy mieć swoje ambicje, żeby w ten sposób nie prezentować się nawet po osiągnięciu celu. Dostajemy pieniądze, jesteśmy profesjonalistami, jesteśmy w pracy i musimy dawać z siebie 100%. Mam nadzieję, że tak będzie w następnych dwóch ostatnich meczach tego sezonu.
Konrad Zychowicz, koszykarz Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Na wstępie chciałbym pogratulować drużynie przeciwnej. Dobry mecz zagrali. Dziękujemy również kibicom za wsparcie dzisiaj na meczu. Mecz nie po naszej myśli, dużo błędów, jakieś nieporozumienia w obronie, dziwne rzuty w ataku. Myślę, że świadomość tego, że się utrzymaliśmy mogła wpłynąć na mentalność naszych zawodników. Zostają dwa mecze do końca i gramy dalej.
