Thomas Davis, koszykarz Miners Katowice: Zostałem tu bardzo dobrze przyjęty, wciąż mogę czuć wsparcie tutejszych kibiców, nawet pomimo tego, że nie jestem zawodnikiem miejscowego klubu. Co do meczu to myślę, że zagraliśmy dobrze przez trzy kwarty, byliśmy agresywni, wykorzystywaliśmy błędy rywali w obronie. Znajdowaliśmy pozycje do rzutów, podejmowaliśmy dobre decyzje, ale nadeszła czwarta kwarta. Musimy nauczyć się zamykać mecze, grać lepiej w kluczowych momentach. Wciąż chcemy pokazać, że możemy wygrywać w tej lidze, chcemy to robić i będziemy walczyć.
Łukasz Szczypka, trener Miners Katowice: Myślę, że graliśmy tak samo jak w każdym meczu i tak jak w Rzeszowie, może nawet tu dużo lepiej z Pelplinem graliśmy, z tak bardzo fizycznym zespołem. Naprawdę mój zespół się dzisiaj tu postawił, myślę, że bardzo mocno, że Pelplin, zarówno trenerzy, jak i zawodnicy, jak i kibice byli bardzo zaskoczeni naszą postawą, bo pewnie co kolejkę nas nie oglądają, ale my mamy taki styl i my walczymy cały czas. Tak jak Thomas powiedział, kosztował nas ten mecz czwartą kwartę. Tylko tam wszystko powiedzmy na 90% grało. Mieliśmy rzuty otwarte, mieliśmy penetrację, mieliśmy osobiste. Myślę, że jakbyśmy z 3-4 rzuty więcej po prostu skończyli, dorzucili to byśmy ten mecz wygrali. Tak się nie stało, ale mówię, ja jestem dumny z tej drużyny, bo grając w Pelplinie z taką drużyną, gramy jak równi z równym więc tak jak mówię, poprawimy elemenciki, dołączą do nas kontuzjowani gracze, będziemy podejmować w kluczowych momentach, tak jak zawsze, lepsze troszeczkę decyzje, będziemy wygrywać mecze. Tylko tyle. Dwie, trzy akcje kosztowały nas ten mecz. Z jednej strony to jest tylko sport, a czasami aż sport, ale mówię, nasze decyzje, tu nic nie można powiedzieć. Nasze wykończenie rzutu, nasze osobiste, może jeden błąd w obronie i tyle. 3-4 akcje kosztowały nas mecz.
Mikołaj Ratajczak, koszykarz Decki Pelplin: To bardzo ciężki mecz. Weszliśmy w niego tak bardzo ospale. Do trzeciej kwarty się bardzo męczyliśmy, Katowice fajne warunki naprawdę nam postawiły, ale wiedzieliśmy, że oni przyjadą bardzo zmotywowani. Drużyny, które przyjeżdżają do Pelplina i walczą o utrzymanie, jak w przypadku Katowic, na pewno będą szarpały z każdym spotkaniem i tak było. Także czapki z głów dla nich, bo naprawdę zagrali super spotkanie dzisiaj, no i przedłużona seria bardzo cieszy, 12. zwycięstwo. Fajnie, że się obudziliśmy w czwartej kwarcie. Dziękuję serdecznie kibicom. Powodzenia też dla Katowic, żeby walczyli o utrzymanie, a my już myślimy o przyszłym tygodniu, bo trzy ciężkie mecze nas czekają.
Rafał Knap, trener Decki Pelplin: Przepraszam, ale minęła mi godzina brania leków, więc muszę szybko nadrobić. Bardzo ciężki mecz, szarpany i z naszej strony wdaliśmy się w grę Katowic i wiemy, że jest to zupełnie inna drużyna niż była, naprawdę grają coraz lepiej. Uczulałem moją drużynę na to, że Katowice wygrały na wyjeździe trzy bardzo ciężkie mecze, przepraszam, cztery, bo wygrały w Lesznie, wygrały w Kotwicy, w Kołobrzegu, wygrały jeszcze dwa mecze. W każdym razie bardzo niewygodna drużyna i powiem szczerze, że jeżeli tak będą grali, to mają realne szanse na to, żeby się utrzymać i realne szanse, żeby jeszcze zamieszać w tej lidze, widać, że gracze coraz lepiej się ze sobą czują. Cieszy mnie to, że… To zwycięstwo cieszy przede wszystkim dlatego, że nie jest sztuką wygrać, to jest stare porzekadło trenerskie, tylko sztuką jest przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść jeżeli naprawdę ta piłka nie klei się tak jak powinna, piłki nie wpadają do kosza, piłki tracimy częściej niż powinniśmy i dlatego czapki z głów przed moją drużyną. Cieszę się, cieszę się, że naprawdę to był bardzo ciężki dla nas mecz. Wiedzieliśmy, że ta seria nasza się teraz wydłuży, jeżeli wygramy do siedmiu zwycięstw, ale proszę pamiętać, serie mają to do siebie, że prędzej czy później się kończą więc cieszę się, że się nie skończyło jeszcze dzisiaj. Dziękujemy kibicom, mimo śnieżycy i bardzo niedogodnych warunków do tego, żeby dotrzeć na halę, wspierali nas swoim dopingiem.
Mecz szarpany, który potrafił zmęczyć nie tylko graczy, ale też sztab trenerski, ale cieszę się, że wygrywamy, że zaczynamy ten rok od zwycięstwa. Wiadomo, jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale musimy przeanalizować błędy, zobaczyć, co było dobre i już przygotowujemy się od poniedziałku, wtorku do następnego przeciwnika. Panie trenerze, po trzech kwartach tak naprawdę mecz był bardzo wyrównany.
W czwartej kwarcie troszkę zmieniliśmy piątki, dostosowaliśmy się do tak zwanego smallballa, czy grania niższym składem, szybszym, Katowic. Zmieniliśmy tą piątkę. Weszli gracze, którzy z reguły są graczami rezerwowymi, oni napędzili atak, przede wszystkim dali energię w obronie i to pokazało, że dzisiaj łatwo nie damy sobie wydrzeć tego zwycięstwa, chociaż po trzech kwartach wyglądało to dosyć słabo. Dzisiaj statystyka, która mówi wiele, 37 do 17 punktach z ławki. To jest bardzo fajny wynik. Prawie połowa punktów zdobyta przez graczy rezerwowych.
Plan na kolejne mecze? Zawsze chcemy wygrać. Przygotowujemy się do każdego przeciwnika. Nie wybiegamy na razie na półtora tygodnia wprzód, tylko myślimy teraz o Spójni, bardzo niewygodnej, bardzo mocnej drużynie, a później święto koszkówki na Kociewiu, derby, Decka Pelplin - Kociewskie Diabły. Na pewno my będziemy mieli plan na ten mecz. Na pewno nasi przeciwnicy również się bardzo spokojnie przygotują. Zobaczymy, kto lepiej rozłoży pionki na szachownicy, ale nie możemy się już doczekać.
