Robert Witka, trener Miasta Szkła Krosno: Nie podjęliśmy walki w dzisiejszym meczu. Tak słabo grającego swojego zespołu nie widziałem w tym roku. Jeżeli nie jesteśmy w stanie nawet faulować i zatrzymywać kontrataków faulem, to ciężko oczekiwać czegokolwiek w takim spotkaniu. Kończymy mecz z 14 faulami. Coś jest nie tak. Wychodzimy na drugą połowę, przegrywając 13 punktami. Chcemy grać agresywnie, mieliśmy zmieniać obronę przy pick and rollu, ale nie robimy tego. Nie wiem co się stało. Nie wiem, czy można zagrać dwa tak różne mecze w ciągu kilku dni. Wygląda na to, że można. Na pewno jestem bardzo zawiedziony dzisiejszą postawą całego zespołu.
Michał Chrabota, zawodnik Miasta Szkła Krosno: Przede wszystkim gratulacje dla Kotwicy Kołobrzeg. Jeśli chodzi o przebieg meczu, to wydaje mi się, że bardzo źle weszliśmy w to spotkanie. Pozwoliliśmy zawodnikom Kotwicy złapać pewność siebie, przede wszystkim przez ich bardzo szybką grę. Nie wracaliśmy do obrony, a rywale zdobywali punkty z szybkiego ataku. W ten sposób wypracowali sobie przewagę w pierwszej połowie, a w drugiej już praktycznie kontrolowali przebieg spotkania. Wracamy do Krosna, zbieramy się do kupy i walczymy w kolejnym meczu z Inowrocławiem.
Mikołaj Hensler, zawodnik Datzzy Kotwicy Port Kołobrzeg: Na pewno było to dla nas bardzo potrzebne zwycięstwo, bo to pierwsza wygrana we własnej hali. Po trzech porażkach u siebie czuliśmy presję i bardzo chcieliśmy wreszcie wygrać przed własnymi kibicami. To zwycięstwo pozwoliło nam odetchnąć. Bardzo nam na nim zależało. Chciałbym zaprosić wszystkich kibiców, żeby pojechali z nami do Stargardu. Spójnia jest obecnie bardzo mocną drużyną, więc na pewno będzie to zacięty mecz. Postaramy się jak najlepiej przygotować do tego spotkania, żeby przywieźć ze Stargardu zwycięstwo.
Rafał Frank, trener Datzzy Kotwicy Port Kołobrzeg: Na pewno trzeba też podziękować drużynie z Krosna za pokazanie nam, że dobre decyzje w obronie i odpowiednie przygotowanie taktyczne mogą powodować błędy u rywali. Jestem przekonany, że Krosno nie chciało tak rozegrać tego spotkania. Trener Witka na pewno był zdenerwowany, ale my musimy patrzeć przede wszystkim na siebie. Bardzo dobrze realizowaliśmy założenia defensywne. To naprawdę cieszy, ponieważ od samego początku byliśmy skoncentrowani na tym, co chcemy zrobić na boisku. Dzięki temu mogliśmy wyprowadzić kilka kontrataków i zdobyć łatwe punkty. Do tego doszła dobra realizacja założeń w ataku. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że przede wszystkim chcemy być skoncentrowani na swoich zadaniach. Chcieliśmy wygrać ten mecz dla siebie i dla kibiców. Udało nam się to i jestem bardzo dumny z chłopaków. To pokazuje, że cały czas się rozwijamy. Cieszę się, że Jalen dołączył do zespołu, ponieważ wniósł dodatkową energię. Od samego początku podkreślam, że każdy zawodnik jest dla nas bardzo ważny. Dotyczy to również Mikołaja Henslera, który mocno pomaga nam na treningach. Szukamy dla niego szans na występy w meczach. Wydaje mi się, że pozostali zawodnicy również pokazali, że chcieli, aby Mikołaj pojawił się na parkiecie. W drużynie panuje naprawdę bardzo dobra atmosfera. Każdy jest ważny, wszyscy trzymamy się razem i wspólnie budujemy naszą jakość.
