Edmunds Valeiko, trener Enea Basket Poznań: Klub czekał na to zwycięstwo od pięciu, sześciu lat, bo nigdy nie wygraliśmy na Podkarpaciu. Nigdy nie wygraliśmy pierwszego meczu. Teraz mamy pierwszy mecz i zwycięstwo. Pierwsze zwycięstwo na Podkarpaciu i dlatego gratulacje dla całej organizacji. Super pracujemy, krok po kroku idziemy w górę, bez jakichś dużych… My nie rozmawiamy, my robimy. Co do meczu, jestem bardzo dumny z tego, jak zespół dzisiaj zagrał. Oczywiście jest do poprawy to, jak grać przez 40 minut, ale dla takich momentów żyjemy i to zwycięstwo jest bardzo, bardzo, bardzo słodkie.
Filip Siewruk, koszykarz Enea Basketu Poznań: Bardzo się cieszymy przede wszystkim, że udało nam się ten mecz wygrać. Tak jak właśnie trener powiedział, to była bardzo ważna wygrana dla całej organizacji, dla trenera i dla naszego zespołu. Dla mnie też oczywiście, bo ostatni mecz, który tu grałem, to był mecz numer pięć, kiedy Krosno awansowało do ekstraklasy więc też to jest moja pierwsza od tego czasu tutaj wygrana. Bardzo się cieszymy, że mamy to drugie zwycięstwo, że fajnie otworzyliśmy ten sezon. Przez cały tydzień przygotowywaliśmy się właśnie pod ten mecz. Każdy trening był z myślą o tym, żeby tutaj wszystkie najważniejsze detale dopracować, po prostu być gotowym na wszystkie rzeczy, które mogą nas w tym meczu zaskoczyć. Nigdy nie gra się tutaj łatwo. Zawsze jest bardzo ciężko wywalczyć zwycięstwo w Krośnie, więc bardzo się cieszymy, że tę ciężką pracę, przygotowania z trenerem w ciągu tygodnia udało nam się dzisiaj pokazać na parkiecie, przełożyć to, co trenowaliśmy, na mecz. Po prostu zagraliśmy dzisiaj super koszykówkę. Byliśmy agresywni, graliśmy przede wszystkim cały czas jako zespół przez 40 minut. Trener cały czas nas pchał do przodu i bardzo się cieszymy, że udało się ten mecz wygrać. Teraz szykujemy się do kolejnego meczu za tydzień i tyle.
Robert Witka, trener Miasta Szkła Krosno: Gratulacje dla drużyny z Poznania, która dzisiaj zagrała bardzo dobry mecz, szczególnie w ofensywie. Przyznam szczerze, że chyba nie byłem uczestnikiem meczu, w którym moja drużyna straciła 38 punktów w jednej kwarcie. Na pewno zaskoczeniem dla nas jest tutaj skuteczność między innymi Patryka Stankowskiego i Adamczyka. Od tych zawodników mieliśmy trochę zaryzykować z rzutami za trzy punkty. Do tej pory te rzuty nie były ich najmocniejszą stroną, a dzisiaj byli niesamowicie dysponowani, ale to nie było moim zdaniem kluczowe w tym meczu. Uważam, że zagraliśmy we własnej hali zbyt miękko. Pozwoliliśmy graczom z Poznania skakać nam po głowach przy takim zestawieniu wysokich, jakie my mamy. Szesnaście zbiórek w ataku, to jest dużo za dużo. Jeżeli nie będziemy grać fizycznie, jeżeli nie będziemy się bić, to nikt nam nic na tacy nie da. Im szybciej to zrozumiemy, tym, myślę, szybciej wejdziemy na wyższy poziom.
Michał Jankowski, zawodnik Miasta Szkła Krosno: Tak jak trener, chciałbym podziękować zespołowi z Poznania, postawili dziś bardzo trudne warunki, wiedzieliśmy jak grają, co chcą grać i jaką preferują koszykówkę, trenerzy nas na to przygotowywali, cały tydzień trenowaliśmy. Tak jak trener powiedział, zagraliśmy za miękko i to wyglądało jak wyglądało. Myślę, że ten wynik nie odzwierciedla tak naprawdę tego, jak zespół z Poznania tutaj nas zdominował. Zbiórki w ataku nas zabijały. Chciałem bardzo przeprosić kibiców, bo ten zespół na pewno nie ma takich aspiracji, żeby tak grać. Każdy z nas z osobna musi się uderzyć w pierś, bo od jakiegoś czasu nie wyglądamy tak, jak mamy wyglądać. Jeżeli nie zaczniemy egzekwować tego, czego trener od nas oczekuje, i nie będziemy tego robić, to będzie to wyglądało tak, jak wyglądało więc musimy się wziąć do pracy i tyle.
