David Torrescusa: To pomaga drużynie wejść na kolejny poziom

,

Lista aktualności

David Torrescusa: To pomaga drużynie wejść na kolejny poziom

KKS Polonia Warszawa przełamała serię trzech porażek z rzędu pokonując na własnym parkiecie Miners Katowice, 75:68."Szczerze mówiąc, w ostatnich tygodniach drużyna wykonała bardzo dobrą robotę" - podkreslał po meczu David Torrescusa, trener stołecznego zespołu.

Obraz

,

Michał Kierlewicz, koszykarz Miners Katowice: Chciałem pogratulować drużynie Polonii Warszawa. Cenne na pewno zwycięstwo dla nich. Cały czas się liczą w walce o play-offy. Dzisiaj źle weszliśmy w ten mecz. Pierwsza połowa to tak naprawdę do przerobienia przez nas na wideo i pewnie gdzieś tam do jak najszybszego zapomnienia. Nie można tak szczególnie na wyjazdach wchodzić w mecz. Później próbowaliśmy gonić, zbliżyliśmy się do Polonii na pięć, sześć punktów. Oni odpowiedzieli i dzisiaj to oni się cieszą ze zwycięstwa. Nam zostaje wrócić do Katowic i przygotować się do bardzo ważnego meczu, który będziemy mieć w weekend z Notecią u siebie. Tak naprawdę myślę, że to taki ostatni nasz dzwonek do tego, żeby walczyć o pozostanie w lidze.

Na pewno zawsze miło wrócić do rodzinnego miasta, szczególnie do grania z Polonią. Jest to klub, który jest w moim sercu, będzie i życzę temu klubowi jak najlepiej, żeby się rozwijał, żeby spełniał swoje cele. Fajni ludzie tu się tym zajmują i niech cała organizacja idzie do przodu. Życzę wszystkiego dobrego po prostu.

Łukasz Szczypka, trener Miners Katowice: Przede wszystkim gratuluję Polonii Warszawa zwycięstwa. Fajną robotę wykonują, tak jak Michał powiedział, jako organizacja. Fajnie to poukładali w tym roku. Trener ich myślę, że bardzo dobrze prowadzi, fajnie to mają zorganizowane, więc gratulacje. Co do nas, tak jak Michał powiedział, nie dojechaliśmy w pierwszej połowie. To jest w 100% prawda i tu nie trzeba być specjalistą, żeby to zobaczyć. Jakieś przemyślenia ja mam, dlaczego tak się wydarzyło, aczkolwiek chciałbym to zostawić na rozmowę w szatni. Myślę, że w drugiej połowie pokazaliśmy znowu nasze serce, pokazaliśmy to, co potrafimy najlepiej. Chcieliśmy się odbudować, tak jak Michał uprzedził mnie, na przyszłotygodniowy mecz z Notecią. Myślę, że nam się to udało. Myślę, że pierwszą połowę wykasujemy w głowach jak najszybciej po analizie, a zostawimy sobie tą tylko drugą połowę, bo jak tak zagramy z Notecią u siebie w hali, to jestem pewny, że zwyciężymy.
 

Maksymilian Duda, koszykarz KKS Polonii Warszawa: Wszystko wychodziło bardzo dobrze. Realizowaliśmy nasze założenia, graliśmy agresywnie. Trener nas w przerwie przestrzegał, że Katowice na pewno wyjdą z większą energią po przerwie, będą nas naciskać. No i coś zaczęło szwankować. Oni zaczęli grać jeszcze bardziej agresywnie, podwajali nas. Nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić. Dużo przechwytów z ich strony i łatwych punktów, ale na szczęście w czwartej kwarcie już graliśmy bardziej konsekwentnie. Wpadły trójki i możemy się cieszyć z dziesiątego zwycięstwa. Teraz chwila odpoczynku i przygotowujemy się do starcia ze Starogardem Gdańskim. Musimy się na pewno chwilę odpocząć i od wtorku przygotowywać, bo gramy na ciężkim terenie w Starogardzie i powalczyć o zwycięstwo.


David Torrescusa, trener KKS Polonii Warszawa: Przede wszystkim bardzo fajna atmosfera dziś w hali Koło. Dziękuję każdemu, kto dziś tu przyszedł. Ponad 400 osób dzisiaj — bardzo miło, jest coraz lepiej. Po drugie, słowa uznania dla Miners Katowice. Mam dobrą relację z trenerem, który sprawia, że zespół robi postępy. Nie mają dobrej sytuacji w tabeli, ale widzę u nich dobrą grę podczas wykonywania przedmeczowej analizy. Dziękuję Minersom za mecz i mam nadzieję, że będą walczyć dalej. Zaczęliśmy mecz bardzo dobrze, jeśli chodzi o punkty, a może nawet lepiej w obronie, bo rywale zdobyli tylko sześć punktów w pierwszych minutach. Graliśmy bardzo dobrze w obronie w pierwszej połowie, mieliśmy też chyba 13 asyst. Szczerze mówiąc, w ostatnich tygodniach drużyna wykonała bardzo dobrą robotę. Zagraliśmy z Resovią — oni zagrali lepiej niż my, ale byliśmy po dobrze przepracowanym tygodniu. Teraz też jesteśmy po świetnym tygodniu pracy. Jesteśmy zadowoleni z ostatnich dwóch tygodni, ale nie jestem zaskoczony. Wiem, że możemy być na takim poziomie. W przerwie meczu mówiłem drużynie o mentalnych aspektach, bo wiem, że Miners zawsze walczą. W kolejnych meczach musimy popracować nad stratami, to kolejny krok. Jesteśmy w dobrym rytmie, ale na pewno musimy nad nimi zapanować. Te dwa tygodnie były bardzo dobre. Po porażce z Poznaniem, minimalnej, jednym punktem, nie byliśmy zadowoleni z naszej pracy. Teraz wróciliśmy. Jest z nami Leon, to jego pierwszy tydzień w drużynie, więc mam nadzieję, że już niedługo będzie miał więcej minut gry. Borowski wrócił i bardzo pomaga nam na treningach. Po trzech miesiącach jesteśmy w składzie 10–11–12 zawodników na treningach, co pomaga drużynie wejść na kolejny poziom. To procentuje.

Z Resovią zagraliśmy dobry mecz, ale nie ma o czym mówić, oni zasłużyli na wygraną, a dziś za nami bardzo dobry mecz. W trzeciej kwarcie Miners mieli do wyboru walczyć albo przegrać mecz. Może nie graliśmy idealnie, ale myślę, że stracenie 68 punktów w lidze, gdzie często każdy zdobywa około 80, to niezły wynik. To wszystko jest konsekwencją dobrej pracy na treningach.

Jalen jest bardzo utalentowanym zawodnikiem, jest w czołówce całej ligi, ale nie sądzę, że jest liderem drużyny. On robi niesamowitą robotę, ale jeśli chodzi o przywództwo w drużynie, mamy inne postacie, jak na przykład Jan Malesa, Jakub Zalewski czy Shiloh Robinson. Myślę, że nie mamy jednego lidera — kilku zawodników wykonuje świetną robotę. Jako trener nie oczekuję od Jalena, że będzie liderem, bo uważam, że to nie jego rola. Jego zadaniem jest zdobywanie punktów i ma do tego talent. Teraz, gdy rozmawialiśmy o meczu w naszym sztabie, widać, że w grze jeden na jeden przeciwko Hamiltonowi radzi sobie coraz lepiej. Musimy teraz poprawić kolejne elementy w defensywie i, co najważniejsze, on chce robić postępy. Nie zapominajmy, że ma 22 lata i przed nim długa kariera w Europie. Spisuje się coraz lepiej, tydzień po tygodniu. Dziś miał 0/7, ale nie martwi mnie to, bo jest szalonym strzelcem — dziś 0/7, a w kolejnym meczu będzie 4/8. Dziś bardzo pomógł drużynie w obronie przeciwko bardzo dobremu zawodnikowi. Widać postępy.

Przed nami mecz z SKS-em. Wygraliśmy z nimi w pierwszej rundzie, więc wiemy, jak to zrobić. Nie zdradzę szczegółów, bo trener wszystko usłyszy. Na pewno bardzo dobrze znamy Kordalskiego - był w naszej drużynie w minionym sezonie, bardzo go lubimy i czasem za nim tęsknimy. Musimy na pewno go kontrolować, bo będzie bardzo zmotywowany, żeby wygrać. Według mnie on oraz Kobel z Opola to dwaj najlepsi polscy rozgrywający w lidze - potrafią znajdować rozwiązania w grze, niekoniecznie zdobywając po 25 punktów. Na pewno Kordalski będzie jednym z ważnych punktów meczu, ale nie tylko on, bo rywale mają wiele opcji w ofensywie. Grają agresywnie, zachowują się mądrze, zdobywają dużo punktów i musimy mieć nad tym kontrolę. Oczywiście nie będziemy faworytem w tym meczu, ale nie mamy z tym problemu. SKS to jedna z najlepszych drużyn w lidze — dla mnie należą do top 4. Musimy kontrolować pewne rzeczy, w obronie poradzić sobie z jednym z najlepszych rozgrywających w lidze. Mają bardzo utalentowanych koszykarzy. Zobaczymy, jak będzie.