Darko Radulović, trener SKS-u Fulimpex Starogard Gdański: Po pierwsze, gratulacje dla Łańcuta za dobry sezon i za dobrą serię, którą z nami zagrali. To były trudne, wyrównane mecze, wyniki decydowały się w ostatnich kwartach. W tym meczu myślę, że udało nam się wzmocnić naszą agresję w defensywie dzięki czemu mieliśmy całkiem solidne prowadzenie, ale zaczęliśmy popełniać straty, Sokół miał dobry moment w trzeciej kwarcie. Raz jeszcze pokazaliśmy charakter, wróciliśmy do dobrej gry, podejmowaliśmy dobre decyzje, dobrze broniliśmy. Myślę, że zasłużyliśmy na awans do półfinału. Gratuluję moim zawodnikom, zostawili serce na boisku, każdy z nich, ale chciałbym podkreślić rolę Adriana Kordalskiego, bo był kontuzjowany, dał z siebie 120%. Dziś możemy trochę świętować, ale jutro będzie nowy dzień i będziemy przygotowywać się na mecze z Bydgoszczą.
Sebastian Kowalczyk, koszykarz SKS-u Fulimpex Starogard Gdański: Trzeba oddać szacunek zespołowi z Łańcuta, kawał serii, ten wynik 3:1 mógł się potoczyć w dwie strony, a tak naprawdę każde z tych spotkań jak mowie dogs fight, każdy się rzucał na piłkę i na pewno wielki szacunek dla tego zespołu nie tylko za tę serię, ale za cały sezon, bo też mój brat tutaj grał i dużo dobrych słów, dużo dobrych opinii na temat organizacji, ale też ludzi, których tu spotkał. Dużo pomogli, więc naprawdę duży szacunek dla tego klubu. Jeśli chodzi o nas, to niesamowity charakter. Tak jak trener wspomniał, Adi Kordal. Śmieszna była sytuacja, bo trener go zapytał, czy jest gotowy. Adrian mówi, że jest bardzo dobrze, nic go nie boli, ale to było widać, że walczył z niesamowitym bólem i to, co on dzisiaj pokazał, zaraził nas tą energią, tą walką, dzisiaj pokazaliśmy naprawdę duży charakter. Jeśli chodzi o to spotkanie, było widać, że to granie dzień po dniu to jest, jak ja to nazwałem, igrzyska śmierci. Nie jest to łatwe, ale ten charakter zaprowadził nas do półfinału. Przygotowanie taktyczne od pierwszego spotkania na najwyższym poziomie. Praca trenerów po nocach, fizjoterapeutów po nocach. Masaże i takie sprawy. Każdy zadbał o najmniejszy szczegół, żeby niczego nam nie brakowało więc tutaj wielkie ukłony dla naszego klubu, dla wszystkich ludzi w klubie. Dla kibiców, którzy przejechali całą Polskę wczoraj i jak wyszliśmy na rozgrzewkę, to czuliśmy, jakbyśmy grali u siebie więc niesamowita sprawa. Na koniec trochę prywaty - dziękuję mojemu bratu za podesłanie takiej krótkiej notki motywacyjnej ze zdjęciem, on będzie wiedział o co chodzi. Dużo mi to dało.
Dariusz Kaszowski, trener Solvera Sokoła Łańcut: Gratuluję zespołowi ze Starogardu zwycięstwa w tej rywalizacji, moim zawodnikom dobrej postawy, walki. Jednak okazało się, że w tej serii zespół ze Starogardu był od nas minimalnie lepszy, ale każde spotkanie było bardzo wyrównane i trzymało w napięciu do samego końca. Losy meczu rozstrzygały się w końcówkach, także przykro, że przegrywamy, ale jednak trzeba uznać wyższość zespołu ze Starogardu. Na koniec chciałbym podziękować oczywiście kibicom za wsparcie w tym spotkaniu. Byli z nami przez cały czas, wspierali nas głośnym dopingiem. Oczywiście dziękuję też wszystkim sponsorom, dzięki którym mogliśmy rozgrywać ten sezon oraz wszystkim działaczom, którzy przyczynili się do tego, że ten klub funkcjonuje i dalej rozwija się.
Filip Struski, koszykarz Solvera Sokoła Łańcut: Też razem z trenerem mogę powiedzieć, że dzięki za walkę w dniu dzisiejszym, dzięki w całym sezonie i w tej serii play-off naprawdę myślę, że z perspektywy boiska kibice widzieli, że chcieliśmy wrócić do tej serii i naprawdę zostawiliśmy masę zdrowia w dniu dzisiejszym, wczorajszym, żeby tak się stało. Niestety w sporcie raz się przegrywa, raz się wygrywa. Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy mieć więcej doświadczenia, każdy po kolei, nieważne gdzie tam będzie grał, czy tutaj w Łańcucie, czy gdzieś indziej, że naprawdę będzie z podniesioną głową w przyszłym sezonie mógł powiedzieć, że dał z siebie wszystk, także mam nadzieję, że każdy z nas dzisiaj jak wróci do domu może sobie spokojnie spojrzeć w lustro i powiedzieć, że zostawił zdrowie tutaj dla tego klubu, dla kibiców, dla ludzi, którzy wykładają ciężko zarobione pieniądze, żebyśmy mogli przynieść troszeczkę radości w tym sezonie koszykarskim jak i w przyszłości. Dziękujemy raz jeszcze i do zobaczenia.
